Oto ja, mów do mnie!

Marta Deka, Gość Niedzielny Radomski

Pod takim hasłem odbył się, zorganizowany po raz pierwszy, Zimowy Apel Młodych.

– To było spotkanie modlitewne młodych z całej diecezji. Apele młodych tradycyjnie organizujemy we wrześniu. Na listopadowym spotkaniu odpowiedzialnych za duszpasterstwo młodzieży księży i przedstawicieli ruchów padł pomysł, abyśmy zrobili apel zimowy, bo jest takie zapotrzebowanie. Prawie rok pozostał do Światowych Dni Młodzieży, pomyśleliśmy, że będzie to dobra okazja, żeby wypromować Panamę – mówi ks. Mariusz Wilk, duszpasterz akademicki i duszpasterz młodzieży.

Zimowy Apel Młodych odbył się pod hasłem: „Oto ja, mów do mnie!” w Hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Radomiu przy ul. Narutowicza 9. Hasło nawiązuje do programu duchowego przygotowania do ŚDM w Panamie. Uczestniczyło w nim ponad 2 tys. młodych diecezjan.

Klaudia i Daria przyjechały z Paradyża, Martyna, Kamila i Żaneta – z Białaczowa. Poznały się na ostatnim apelu młodych. Cały czas miały ze sobą kontakt. Postanowiły znów przyjechać do Radomia, by się spotkać. Mówią, że dla nich apele są umocnieniem w wierze. Tu mogą śpiewać i modlić się z innymi, pokazywać, że są wierzące. – Tu przyjeżdżają różni ludzie. Razem się modlimy, śpiewamy, potem utrzymujemy kontakt. Dziś był taki przedsmak Światowych Dni Młodzieży – mówią.

Ks. Łukasz Bociek przywiózł do Radomia 65 młodych z parafii Garbatka Letnisko. – Gdybyśmy ich teraz zapytali, to by powiedzieli, że się cieszą, iż tutaj są. Czasem trzeba się pogimnastykować, żeby ich zachęcić, ale się opłaca. Trzeba ich zachęcać, by się zarazili radością. Tu mogą pośpiewać Panu Jezusowi i ucieszyć się wspólną wiarą, która być może dopiero wzrasta. To jest pierwszy apel młodych organizowany zimą, ale mamy co roku apele we wrześniu. Bogu dzięki i organizatorom, że się udaje zrobić coś takiego pięknego na wysokim poziomie – powiedział.

Jego młodzi parafianie ucieszyli się, że przyjadą do Radomia, bo – jak mówią – chcieli się pomodlić, potańczyć, poznać nowych ludzi, a nie siedzieć tylko w domu. – Przyjechałyśmy tu, by przede wszystkim spotkać się z Bogiem, pomodlić się, ale też spotkać się z naszymi rówieśnikami i bardzo miło spędzić ten czas – mówią Ewa i Natalia. – Dla mnie to spotkanie to jest nie tylko zjednoczenie się z innymi ludźmi, ale też z Bogiem, jest umocnieniem wiary – dodał Winicjusz.

Apel rozpoczął się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Występował zespół NiemaGotu. Zgromadzonych przywitali bp Henryk Tomasik i bp Piotr Turzyński. – Podczas tego spotkania chcemy wyznać, że tylko w Chrystusie Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym jest nadzieja i ocalenie. Idziemy za Panem Jezusem, który chce nas poprowadzić przez ziemię do wieczności. Ale chce z nas uczynić prawdziwe dzieci Boże – powiedział bp Tomasik.

Gościem specjalnym był abp Grzegorz Ryś, ordynariusz łódzki, który wygłosił konferencję „Oto ja, mów do mnie!”. Mówił do darze pobożności.

– Bóg mówi „Daj mi siebie”. Pobożność to jest nasze bycie przed Bogiem, kiedy mówimy Mu: „Oto jestem”, ale to bycie przed Bogiem musi być prawdziwe – mówił młodym. – Pan Bóg przez proroków mówi, że ma dość fałszywej pobożności. Można wyśpiewywać Bogu wiele rzeczy, ale serce, czyli moje wnętrze, to miejsce, gdzie jestem sobą, to miejsce, które nie dla każdego jest widoczne, nie każdemu je odsłonię. To miejsce, gdzie jestem prawdziwy.

Abp Ryś mówił też, że Pan Bóg chce mieć takich czcicieli, którzy Go czczą w duchu i w prawdzie. – To znaczy, że kiedy klękam, jestem prawdziwy, wtedy, kiedy słucham słowa, jestem prawdziwy, kiedy uwielbiam Boga, jestem prawdziwy. Nie zmieniam ubrania, nie jestem kimś innym – jestem sobą w pobożności – mówił. – Jestem prawdziwy w tym, co robię. Nie mam podwójnego życia. Nie jestem inny w kościele, inny w domu, nie jestem inny na modlitwie, a inny na zabawie. Jestem sobą. Jestem prawdziwy. Takich czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg mówi do każdego z nas: „Chcesz być pobożny, oddaj mi siebie. Idź, złóż w ofierze to, co dla ciebie jest absolutnie najważniejsze, to, na czym ci naprawdę zależy”.

Przypomniał, że pobożność jest darem Ducha Świętego. – Darem Ducha Świętego jest być prawdziwym w tym, co mówię. Nie jest jeszcze darem Ducha Świętego wyśpiewać uwielbienie, ale darem Ducha Świętego jest to, że będę żył tak, jak się modlę. I Duch chce mi to dać. Tylko powiedz Mu, że tak właśnie chcesz, że chcesz tego daru prawdziwej pobożności, że nie chcesz Boga chwalić ustami, tylko chcesz być z Nim sercem tym, co masz w sobie.

W jednej z sal została zaaranżowana strefa modlitwy i pojednania – miejsce na spowiedź, rozmowę z kapłanami i modlitwę przed Najświętszym Sakramentem. Najświętszy Sakrament w procesji został przeniesiony do hali, gdzie już wspólną adorację poprowadził abp Ryś.

Apel zorganizowało Diecezjalne Duszpasterstwo Młodzieży wraz z ruchami i stowarzyszeniami przy wsparciu tych, którzy zadeklarowali chęć wyjazdu do Panamy.